- Jestem sam, bo piję
- Gorące uczucia do nowej waluty
- Ciapkowo - z miłości do zwierząt
- You know you love me
- Granie muzyki, sposobem na życie.
- 10 piosenek, po których masz ochotę...
- All That Jazz
- Barcelona
- Źli, źli i brzydcy
- You know you love me
- Granie muzyki, sposobem na życie.
- 10 piosenek, po których masz ochotę...
- Zbij kokosy na kryzysie
- Cud technologii czy kryzys kultury?
- Za co kochamy Jamesa Bonda?
10 piosenek, po których masz ochotę...
...strzelić sobie w łeb
Cóż, bywa. Są kawałki tak kaszaniaste, że nawet leżąc na kanapie, idziemy zmienić stację w radiu, lub kanał w tv. Słyszane po raz setny powodują odruch wymiotny. Miłosne piosenki bywają piękne, ale i też są takie, których wolelibyśmy już nigdy więcej nie usłyszeć.
#10. Windą do nieba. Nie mogę zrozumieć. Po prostu nie. Dlaczego piosenka, która mówi o bardzo smutnej, nieszczęśliwej i niespełnionej miłości, jest wykonywana, czy puszczana z taśmy na prawie każdym weselu, jako podkład do pierwszego tańca pary młodej? Małżonkowi słowa utworu uświadamiają, że tak naprawdę jego żonka z chęcią uciekłaby z Bradem Pittem gdyby tylko nadarzyła się okazja. Nikt nie zabił tego utworu tak solidnie jak Mandaryna na Festiwalu w Sopocie w 2005 roku.
Wykonanie: 2 plus 1, rok wyd. 1978, muzyka: Janusz Kruk, słowa: Marek Dutkiewicz
#9. Where Do I begin. To najsłynniejszy numer ze ścieżki dźwiękowej do Love Story. Jeżeli ktoś lubi emocjonalne sado maso, to koniecznie musi posłuchać tego numeru. Ukoronowaniem psychicznego wyniszczenia, może być tylko obejrzenie filmu, z Ali McGraw i Ryan’em O’Neal’em w rolach głównych.
P.S. Streszczenie Love Story: nie ma happy endu, główna bohaterka umiera.
Wykonanie: Andy Williams, rok wyd. 1970, muzyka: Henry Mancini, słowa: Andy Williams
#8. Gloomy Sunday. To numer z pierwszej połowy XX wieku. Pewnego dnia, węgierski kompozytor Rezső Seress, porzucony przez żonę, postanowił napisać utwór, którego melodia podobno mu się przyśniła. Po jakimś czasie nieszczęśnik rzucił się z okna. Po wydaniu singla, nastąpiła fala samobójstw na Węgrzech. Tak Gloomy Sunday obrosło legendą i stało się hymnem nieszczęśliwie zakochanych. Ile w tym prawdy? Tego nie wiedzą nawet najstarsi górale.
Wykonanie: różni wykonawcy, rok wyd. 1933 muzyka: Rezső Seress
#7. My Heart Will Go On. Transatlantyk, noc, wiatr i ona. Celine Dion. Częstotliwość nadawania tej piosenki w radiu i teledysku w stacjach muzycznych nie może równać się z niczym innym. Był taki czas, że nawet po otwarciu lodówki pojawiała się Celine.
Wykonanie: Celine Dion, rok wyd. 1997, muzyka: James Horner, słowa: Will Jennings
#6. Jak Anioła głos. Czasem wydaje mi się, że niektóre zespoły korzystają z programu do układania piosenek i to z takiego, który pamięta czasy Atari. Jestem pewna, że to Kupicha dubbingował Księciunia w Gumisiach. W odniesieniu do utworu, nie wiem co jest bardziej okrutne - te rymy częstochowskie, czy wokal, który sprawia mimowolny skręt kiszek i lasację mózgu.
Wykonanie: Fell, rok wyd. 2008, muzyka: Feel, słowa: Piotr Kupicha
#5. Powiedz. Twór jakim jest Ich Troje, to błąd w sztuce jakiegoś niezrównoważonego menadżera. Na szczęście słucham takiej stacji radiowej i oglądam takie programy, że na pewno nie nadzieję się na Powiedz. To klęska dla ucha, tego wprawionego i tego, na które słoń nadepnął.
Wykonanie: Ich Troje, rok wyd. 2001, muzyka: Jacek Łągwa, słowa: Michał Wiśniewski
#4. You’re Beautiful. James Blunt to człowiek o wokalu Farinellego – ostatniego kastrata. Ten głos powinni wykorzystać do rozpędzania tłumów w czasie zamieszek, zamiast armatek wodnych, gazu, gumowych kulek, czy czegokolwiek tam jeszcze używają. Za każdym razem, kiedy słyszę You’re Beautiful, mam ochotę spotkać się z sedesem twarzą w twarz.
Wykonanie: James Blunt, rok wyd. 2005, muzyka: James Blunt, słowa: James Blunt
#3. Niech mówią, że to nie jest miłość. Zdaje się, że to Pan Rubik udostępnił Feelowi swój program do układania piosenek. Niech mówią...” to utwór o klaskaniu i tylko o tym. Skupianie się na tekście jest kompletnym bezsensem.
Wykonanie: różni wykonawcy, zależnie od rozchwianego emocjonalnie Pana Rubika, rok wyd. 2005, muzyka: Pan Rubik
#2. Szklanka wody. Po tym utworze, Bajm znowu wrócił na salony różnych stacji radiowych. Infantylna Beatka zabrała się za piosenkę o narkomanach. Niby o miłości, niby o tym, że ktoś tam przestanie brać ...ważny jest oczu Twoich blask..., czyli jak sprawdzić czy ktoś brał, czy nie? ...Ważne, że jesteś tu..., czyli jednak o miłości.
...nie, nie, nie ,nie nie obchodzi mnie, jak na imię masz...” Mnie także.
Wykonanie: Bajm, rok wyd. 2000, muzyka: Adam Abramek, Paweł Sot, słowa: Beata Kozidrak
#1. Czarne oczy. Wesele, studniówka, potupaja, czy urodziny, nie odbędą się bez tego utworu, który dołączył już do kanonu polskich kicz hitów. Utwory pana Ivana są proste jak obsługa cepa. Jednak niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto choć raz nie bawił się przy Czarnych oczach.
Wykonanie: Ivan & Delfin, rok wyd. 2005, muzyka: Ivan & Delfin, słowa: Ivan Komarenko




